Posadzone i zjedzone

wtorek, 25 października 2016

Mus jabłkowy na zimę


Tegoroczne jabłka zostały już przerobione na mus. To już koniec przetworów na ten sezon. Następne będą truskawki, ale to dopiero w czerwcu :)
Pokazywałam Wam w zeszłym roku mus jabłkowy mrożony, a teraz przyszła kolej na tradycyjny mus w słoikach. Takie jabłka trzymają się bardzo dobrze przez całą zimę, choć nie ma w nich ani odrobiny cukru. Można je używać do jabłeczników, naleśników czy owsianki. Można je też jeść z kleksem kwaśnej śmietany, jako przekąskę lub deser.


Powiem Wam jak robię taki mus:
Obrane jabłka w dowolnej ilości trę na tarce o dużych otworach (można też wykroić gniazda nasienne i zetrzeć w malakserze), odciskam nadmiar soku (wypijamy go na bieżąco) i zagotowuję w garnku pod przykryciem. Na początku mieszam często uważając, aby nic się nie przypaliło. Jeśli masa jest zbyt sucha, dolewam kilka łyżek soku, który odcisnęłam.
Po zagotowaniu jabłek przekładam je do wyparzonych słoików, zakręcam wysterylizowanymi pokrywkami i pasteryzuję z piekarniku nagrzanym do 100°C przez 20 minut. Wyciągam na blat wyłożony grubym ręcznikiem, do góry nogami na 10 minut. Później odwracam do normalnej pozycji, a po wystudzeniu przenoszę do spiżarni. Jeśli któraś pokrywka się nie zassała, taki słoik od razu używam, lub wkładam do lodówki i zużywam w przeciągu następnych 10 dni.


2 komentarze:

  1. Pyszny mus! Sporo tych słoików wyszło, nieźle się napracowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mąż mi pomagał, to szybciej poszło :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)