Posadzone i zjedzone

środa, 28 września 2016

Mrożony sok z leśnych jeżyn


Bezpośrednio za naszą działką rozciąga się las. Prawdziwy las z grzybami, jagodami, malinami i jeżynami. Te ostatnie rosną tuż przy płocie i wchodzą do nas na działkę. Spróbuję Wam to pokazać na zdjęciu - te krzaczory przy siatce to jeżyny:)



Udało mi się zebrać ich całkiem sporo i zrobić z nich sok do rozcieńczania. Przygotowałam ten sok zwyczajnie, lecz nie przelałam go do butelek czy słoików, ale zamroziłam. Okazuje się, że taki zamrożony syrop świetnie się sprawdza. Sok po rozmrożeniu nic a nic nie traci na smaku czy kolorze. A pracy jest mniej. Odpada wyparzanie butelek czy słoików i pokrywek.
Zamrażarkę do przechowywania przetworów wykorzystałam już przy okazji musu jabłkowego i przecieru pomidorowego (który już w tym roku zajął pół jednej szuflady w zamrażarce).
Jeśli macie w niej trochę miejsca, a spiżarnia pęka już w szwach, zróbcie mrożony sok! To dobra alternatywa dla soków do spiżarni, jeśli w grę wchodzi nieduża ilość owoców. W mojej zamrażarce trzy butelki soku zmieściły się bez problemu :)
Najlepsze są 0,75 lub litrowe butelki plastikowe. Ja użyłam butelek po Fancie, bo mają fajny kształt :)
Taką niedużą ilość soku do rozcieńczania można przygotować w garnku z gwizdkiem do gotowania mleka, jak zrobiłam tutaj, lub w zwykłym garnku - tak dzisiaj podam przepis.

Mrożony sok z leśnych jeżyn

jeżyny w dowolnej ilości
cukier - połowa wagi jeżyn

Jeżyny płuczemy, czyścimy z szypułek, wsypujemy do garnka i zasypujemy cukrem. Zostawiamy na kilka godzin lub na całą noc. Po tym czasie zgniatamy je np. tłuczkiem do ziemniaków i wstawiamy na palnik. Gdy się podgrzeją i pojawi się więcej soku, zgniatamy ponownie. Mieszając od czasu do czasu pilnujemy, aby się cukier całkowicie rozpuścił. Sok nie powinien się zagotować. Przed samym zagotowaniem ściągamy garnek z palnika i odcedzamy sok z owoców za pomocą sitka położonego na szklanej misce czy garnku (ja zostawiam tak na około 2 godziny). Przecedzony, wystudzony sok przelewamy do plastikowych butelek, mocno zakręcamy i wstawiamy do zamrażarki.


*Pozostałe na sitku owoce przełożyć do garnka i zalać wrzątkiem. Wystudzić i mamy pyszny jeżynowy kompot :)

A co na działce?
Hortensje i szarłaty w dalszym ciągu kwitną


Astry niedawno zaczęły kwitnąć, a teraz czekam na chryzantemy, które mają jeszcze pąki


Ostatnie zbiory z warzywnika


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój Instagram - kasiac2016


8 komentarzy:

  1. To nie tylko prosta metoda na zakonserwowanie napojów i żywności, ale też i jedna z najlepszych. Świetnie, że w przepisie zaznaczyła Pani, że owoce należy podgrzewać i nie wolno dopuścić do ich zagotowania. Dzięki temu sok nie traci tak wielu witamin i innych cennych wartości odżywczych, a mrożenie pozwala zachować je na dłużej. To znacznie zdrowszy sposób niż pasteryzacja i warto z niego korzystać w miarę możliwości. Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miły komentarz! Staram się mrozić tyle rzeczy, na ile pozwala miejsce w zamrażarce :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Taki sok z leśnych jeżyn, to niewątpliwie skarbnica witamin, a zamrożenie powoduje, że jest zawsze swieży, jednym słowem doskonały.
    Wspaniałe okazy jeszcze w ogrodzie i przepiękne hortensje, moje ulubione. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, zamrażanie jest super, tylko trzeba mieć miejsce w zamrażarce :) A ogród już powoli przygotowuje się do zimowego snu :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Po prostu pycha... Jeżyny to takie smakowite wspomnienie z dzieciństwa. Moja mama zawsze chodziła na łąki zrywać, a później jedliśmy je z cukrem.
    Cieplutko ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, ja też chodziłam na łąki zrywać, maliny również, gdy nie miałam jeszcze działki :) A takie z cukrem są pyszne!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Super, zazdroszczę lasu i jego bogactw na wyciągnięcie ręki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, tak, mieć las tak blisko, to wielkie szczęście :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)