Posadzone i zjedzone

piątek, 9 września 2016

Jagodzianki



Lubię opisy starych dziewiętnastowiecznych rodów. Lubię czytać co jedli, co pili, jak spędzali czas. Czy robili powidła śliwkowe? Czy w ich spiżarni były drewniane półki i beczka śledzi? To mnie przenosi do czasów, których już nie ma i dlatego są dla mnie takie ciekawe. Bo nie mogę ich dotknąć i sama przeżyć. Przeżywam je poprzez opowieści w książkach.
Właśnie skończyłam czytać serię Cukiernia pod Amorem, na którą mimo, że została wydana 5 lat temu, dopiero teraz się zdecydowałam. Tam XIX wieczna dworkowa przeszłość oraz czas wojny  przeplata się z teraźniejszością i cukiernią w małym miasteczku słynącą z jagodzianek. Naprawdę bardzo przyjemna lektura.
Książkę czytałam w formie audiobooka, na co ostatnio często się decyduję. Audiobooki czytam podczas pracy, gdy jestem sama w domu, odtwarzam je bezpośrednio z komputera. Czytam też siedząc na kanapie i robiąc na drutach, zamiast oglądania telewizji. W ten sposób mam na koncie sporo książek w czasie, gdy jest niemożliwe tradycyjne ich czytanie - na papierze. Oprócz Cukierni pod Amorem, podobała mi się też Tajemnica autoportretu i Katedra w Barcelonie.
A, jeśli jesteśmy już przy Cukierni ..., to obowiązkowo trzeba upiec jagodzianki :)
Te dzisiejsze upiekłam z ostatnich już jagód w tym roku.  Z niemal identycznego przepisu, z którego piekłam drożdżówki z jabłkami w karmelu i drożdżówki z jabłkiem i sliwką.

Jagodzianki
16 szt.

500 g mąki
5 dkg świeżych drożdży
1 szkl. mleka
2 jajka
2 zółtka
10 dkg cukru
10 dkg rozpuszczonego masła
szczypta soli

Nadzienie
300 g jeśnych jagód
0,5 szkl. cukru

Pokruszone drożdże wymieszać w półlitrowym naczyniu z 1 łyżką cukru, 1 łyżką mąki i szklanką letniego mleka, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia, aby zawartość urosła.
Mąkę przesiać do miski, dodać wyrośnięte drożdże, jajka, cukier i szczyptę soli. Wyrabiać ręcznie lub mikserem tak długo, aż ciasto zacznie odstawać od brzegów miski. Mikserem na ogół trwa to około 10 min. Następnie dodać rozpuszczony i przestudzony tłuszcz ( w trzech partiach) i wyrabiać, aż się połączy z ciastem.
Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia aż podwoi objętość. Trwa to około godziny.
Można też ciasto wyrobić w maszynie do chleba, wkładając do pojemnika najpierw płynne składniki, a później sypkie.
Piekarnik nastawiamy na 180°C. Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat posypany mąką i dzielimy na 16 części. Z każdej formujemy placuszek. Na środku kładziemy po jednej łyżce nadzienia. Palcami zwilżonymi olejem zbieramy wszystkie brzegi placuszka i dokładnie sklejamy. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia złączeniem do dołu i zostawiamy do wyrośnięcia na około 20 min. Najlepiej piec na dwie raty po 8 sztuk, wtedy jagodzianki są ładniejsze i lepiej wyrośnięte. Po upieczeniu i przestygnięciu posypać cukrem pudrem.

Nadzienie:
Przygotować w czasie rośnięcia ciasta.
Przepłukane, osuszone ręcznikiem papierowym jagody zasypać cukrem i delikatnie wymieszać. Ostawić.

*Jagodzianki świetnie się mrożą. Ja wkładam jeszcze letnie do woreczków do mrożenia po 3 sztuki i zamrażam. Jeśli mają być na drugie śniadanie - wyciągam z zamrażarki zaraz po wstaniu z łóżka, na metalową kratkę, na której zwykle studzę ciasta i chleby i akurat na czas drugiego śniadania są już w sam raz do jedzenia :)


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Zapraszam na mój Instagram - kasiac2016


9 komentarzy:

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)