Posadzone i zjedzone

środa, 25 marca 2015

Moje koty


Moje koty - Balbin i Mruczka, gdy się nie piorą, potrafią być jak dwa aniołki :)

9 komentarzy:

  1. świetne, pięknie śpią trzymając się za szyje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala, musiałam strzelić fotkę, bo tak słodko sobie spały :)

      Usuń
  2. Najlepsi przyjaciele :) Przynajmniej na tym zdjęciu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gin, myślę, że one się jednak kochają :) Choć Balbin jest przywódcą stada, a Mruczka mu ustępuje. My zresztą też, bo on jest przywódcą CAŁEGO naszego stada :)))

      Usuń
  3. Na szczescie mam jednego i sam ze soba nie moze sie prac. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, co prawda to prawda :) My jak mieliśmy tylko Mruczkę, to latała po korytarzu na pełnym gazie i zatrzymywała się dopiero w łazience w wannie :)

      Usuń
  4. Na szczescie mam jednego i sam ze soba nie moze sie prac. ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. W kotach się zakochałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kociaki - podobnie jak moje (mam czwórkę). Potwierdzam, uwielbiają się prać, ale kochają się równie mocno. Pozdrawiam świątecznie. Zdrowych, spokojnych i smacznych Świąt. :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)