Posadzone i zjedzone

środa, 11 lutego 2015

Oponki drożdżowe II


I jeszcze jedne oponki. Tym razem są to oponki, które przygotowujemy poprzedniego dnia i na noc wkładamy ciasto do lodówki. Następnego dnia wyjmujemy ciasto, ogrzewamy i wycinamy oponki. Bardzo dobry przepis, wygodny z racji rozłożenia pracy na dwa dni.
Przepis znalazłam dawno temu u Anity Chu.

UWAGA: przepis został uaktualniony i minimalnie zmieniony, aby oponki wyszły perfekcyjnie.

Oponki drożdżowe II
27 szt; ø 7 cm

1/2 szkl mleka
2 łyżki+ 1/2 łyżki cukru
17 g świeżych drożdży
350 g mąki
1/2 łyżeczki soli
1 duże jajko

4 łyżki wody
40 g roztopionego masła


Do letniego mleka wsypać cukier i drożdże i zostawić w ciepłym miejscu aż się wzburzą. W misce wymieszać mąkę, pozostały cukier i sól. W małej miseczce rozbełtać jajko, do którego dodać 4 łyżki wody.
Do miski z mąką wlać powoli zaczyn drożdżowy i zacząć powoli miksować końcówkami do zagniatania ciasta. Później powoli wlewać jajko z wodą i letnie rozpuszczone masło. Przełączyć na maksymalną prędkość i miksować 10-15 min, aż ciasto utworzy gładką kulę. Przykryć miskę folią i włożyć na noc do lodówki (u mnie ciasto było w lodówce ponad 20 godzin).
Po tym czasie wyjąć z lodówki, zostawić na blacie na koło 2 godziny, aby się ogrzało. Później rozwałkować na grubość 8 -10 mm i wyciąć oponki. Ułożyć np. na blasze, którą umieścić w ciepłym miejscu na 30 min, aby oponki podrosły.
Podrośnięte smażyć w szerokim garnku z grubym dnem lub frytkownicy.
Frytkownicę rozgrzać do 180°C i smażyć w oleju głębokim na minimum 6 cm na złoty kolor. Posypać drobnym cukrem z wanilią lub cukrem pudrem z wanilią.




7 komentarzy:

  1. Mniam, mniam! Porywam jedną! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, cudne oponki i tyle rodzajów. Jesteś niesamowita. Skąd masz tyle czasu na takie pracochłonne wypieki. :) Szkoda, że nie mogę się poczęstować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, część z przepisów pochodzi z mojego nieodżałowanego, kochanego poprzedniego bloga, którego niestety już nie ma. Stąd tyle tego jest w tak częstych wpisach.
      Częstuję Cię wirtualnie :) I pozdrowienia!

      Usuń
  3. Wspaniałe oj wspaniałe
    Kasiu ,a wiesz ,że ja większość ciast na paczki wyrastam w lodówce?Wydaje się mi ,że są lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aluś, a ja tylko wtedy, gdy robię te oponki. Mówisz, że lepsze? To spróbuję z innymi też, bo to jest bardzo wygodne gdy się pracuje. Nawet, gdy praca jest w domu :)

      Usuń
  4. Piękne mają wnętrze. W ogóle są bardzo kuszące . :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)