Posadzone i zjedzone

piątek, 9 stycznia 2015

Buchty drożdżowe na krupczatce


Siedzimy w ciepłym domu, a za oknem wieje  wiatr i pada deszcz. Huczy i wyje złowrogo. Właśnie coś uderzyło w nasze okno – jest taki wiatr, że lekkie przedmioty pozostawione na balkonach latają w powietrzu.
Koty śpią, a my słuchamy Dzieci z Bulerbyn, audiobooka czytanego przez Irenę Kwiatkowską. Czyta tak wspaniale, że momentami mam wrażenie, że czyta mi babcia. Raz naśladuje głos Ollego, raz Lassego, raz Britty, a później śmieje się, gdy wymaga tego scenka. Coś wspaniałego!
Gdy Lisa w pewien deszczowy dzień z nudów piecze ciasto drożdżowe, nie wytrzymałam i też poszłam do kuchni coś upiec. Lisa piekła ciasto drożdżowe, z dwoma jajkami ....
Szybko poszukałam przepisu na ciasto drożdżowe koniecznie z dwoma jajkami (w książce przy reszcie składników oprócz cukru nie było proporcji) i upiekłam pyszne, pachnące masłem buchty :)
Zapraszam!
I polecam książkę, bo to nie tylko książka dla dzieci, ale również dla dorosłych. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odgania wszystkie złe myśli i wyzwala pozytywne emocje :)

Buchty drożdżowe na krupczatce
16 szt
dwie tortownice 23 cm

30 g świeżych drożdży
50 g cukru
250 ml letniego mleka
500 g mąki krupczatki
2 jajka
szczypta soli
100 g roztopionego, ostudzonego masła

Cukier i drożdże rozmieszać w rondelku, dolać mleko i wymieszać. Odstawić, aby drożdże urosły – około 15- 20 min. Do wyrośniętych drożdży dodać mąkę, jajka, szczyptę soli i 3 łyżki rozpuszczonego masła. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Mikserem lub ręcznie.
Ciasto włożyć do dużej miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce aby podwoiło objętość (60-90 minut).
W tym czasie przygotować dwie tortownice o średnicy 22-23 cm. Wyłożyć je papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać mąką.
Wyrośnięte ciasto wyjąć na blat, lekko zagnieść i podzielić na 16 części. Każdą część uformować w kulkę i namoczyć w rozpuszczonym maśle. Ułożyć w formie kwiatka po osiem sztuk w każdej tortownicy. Przykryć ściereczką i odstawić na 20 minut do ponownego wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzać do 220°C. Włożyć wyrośnięte bułeczki i piec 20 minut.

Po wyjęciu i przestygnięciu posypać cukrem pudrem.



10 komentarzy:

  1. ciekawy przepis wypróbuję ... pozdrawiam www.teddyboys.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. :) A u nas od Wigilii dzień w dzień (teraz również) Dzieci z Bullerbyn z Edytą Jungowską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta Jungowska? O, to też super! Ona też fajnie czyta!

      Usuń
  3. Uwielbiam i buchty i Dzieci z Bullerbyn .Moja pierwsza książka ,jaką przeczytałam w wieku 9 lat ,potem było ich setki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzieci z Bularbyn nie czytałam w dzieciństwie, ale już jako osoba u progu 40-tki :) Wróciły wszystkie cudowne wspomnienia z dzieciństwa, gdy bawiłam się na podwórku z dziećmi z sąsiedztwa i wakacje u obu moich Babć :)

      Usuń
  4. Boskie te bułeczki, takie puchate i mięciutkie :)
    Lubiłam tę książkę ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gin, oj tak, bułeczki były naprawdę pyszne :)
      Widzę, że wszyscy tu lubią dzieci z Bulerbyn. Nic dziwnego :))))

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)