Posadzone i zjedzone

czwartek, 11 grudnia 2014

Nugat orzechowy


Nugatu jeszcze w tym roku nie robiliśmy, ale podam przepis już dzisiaj ze zdjęciem sprzed kilku lat. Może się komuś przyda?
Na nugat zawsze czekam z ogromną niecierpliwością. Pojawia się tylko raz do roku, na Święta Bożego Narodzenia. Jest w nim coś, co sprawia, że te rodzinne święta stają się jeszcze bardziej rodzinne.
Nugat jest u nas od kilkudziesięciu lat lub inaczej mówiąc od co najmniej czterech pokoleń. Niestety nie wiemy skąd prababcia miała przepis.  Zdaje się, że pochodzi ze staruteńkiej, bardzo pożółkłej książki kucharskiej, ale może było jakieś przedwojenne jej wydanie?
Stawiając ten nugat na stole, czujemy duchową obecność prababci i babci, które kiedyś tak samo jak my teraz kroiły orzechy, gotowały syrop z cukru, ubijały pianę, a później zachwycały się tym samym, wyjątkowym smakiem domowego nugatu.
Polecam wszystkim wypróbowanie tego nugatu. Jest bardzo słodki, lecz tak pyszny, że mimo ogromnej ilości kalorii jestem w stanie zjeść każdą jego ilość. W naszej kuchni wypracowaliśmy sobie system, gdzie w robienie tego deseru zaangażowane są dwie osoby. W sposobie wykonania uwzględnię ten „podział na role”.

Nugat orzechowy

50 dkg cukru
1 szkl wody
1 łyżka octu
20 dkg łagodnego miodu (lejący, ale niezbyt rzadki)
wanilia
6 białek
45 dkg orzechów włoskich
4 wafle andruty

Orzechy posiekać na kawałki (najlepiej na plasterki).
W garnku zagotować wodę, dodać cukier i ocet i ugotować syrop mieszając ciągle (konsystencja syropu: spuszczona z łyżki kropla syropu ma się ciągnąć jak nitka). Następnie dodać miód i gotować jeszcze trochę aż masa zgęstnieje.
W czasie jak syrop zaczyna gęstnieć, druga osoba ubija pianę z białek. Następnie przekłada ją do garnka (nie miski!) o pojemności ponad 2 litrów.
Teraz jedna osoba gotowy syrop powoli cienkim strumieniem wlewa do piany, podczas gdy druga cały czas miksuje pianę z dolewanym wrzącym syropem. Gdy wszystko zostanie wlane, masę w garnku postawić na parze i cały czas mieszać (my robimy to mikserem), aż masa podniesiona na mieszakach zacznie się odrywać.
Następnie dodać pokrojone orzechy i wanilię i wszystko wymieszać łyżką.

Przygotować wafle. Z czterech wafli powstają dwa oddzielne nugaty przełożone jeden raz masą (na jednym waflu rozsmarować połowę masy i przykryć drugim. Trzeci i czwarty wafel, to części składowe drugiego nugatu). Oba nugaty przycisnąć deseczką i zostawić na parę godzin, aby stwardniały. Pokroić na porcje.


3 komentarze:

  1. najlepszy nugat jaki znam to ten z twojego przepisu Kasiu , może nie rąbię go co roku , ale kilka razy już był i zawsze są och i achy , bo mercedes wśród nugatów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, u nas w tym roku znów był. Bez nugatu nie ma świąt :) Cieszę się bardzo, że Tobie też ten nugat przypadł do gustu :)

      Usuń
  2. Mniaam! Aż ślinka cieknie! Koniecznie muszę wypróbować ten przepis! ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://karolinakuchmaci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)