Posadzone i zjedzone

wtorek, 18 listopada 2014

Babka z kardamonem i pomarańczą


Ta nieduża babeczka będzie w sam raz na deser po sobotnio-niedzielnym obiedzie dla trzech - czterech osób. Starcza akurat na dwa dni.
Pięknie pachnie kardamonem i startą skórką ze świeżej pomarańczy. Właśnie zaczyna się na nie sezon. Najbardziej lubię kupować pomarańcze na gdyńskiej Hali Targowej u mojego ulubionego sprzedawcy, który ma te pochodzące z Hiszpanii. Wolę je od pomarańczy z Włoch. A zapach dłoni, gdy ścieram na tarce z nich skórkę - bezcenny :)

Babka z kardamonem i pomarańczą

mała foremka babkowa

10 dkg cukru
3 jajka (żółtka i białka osobno)
10 dkg miękkiego masła
10 dkg mąki krupczatki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka startej skórki z pomarańczy
0/5 łyżeczki zmielonego kardamonu


Formę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Żółtka z cukrem utrzeć na puszysty kogel-mogel. Dodawać partiami masło i utrzeć na gładką masę. Przesiać mąkę z proszkiem, dodać skórkę z pomarańczy i kardamon i utrzeć na najniższych obrotach miksera lub łyżką do połączenia się składników. Na końcu delikatnie wmieszać ubitą ze szczyptą soli pianę z białek. Ciasto przełożyć do foremki i piec około 40 min w temp. 175°C. Posypać cukrem pudrem.


4 komentarze:

  1. Musi rewelacyjnie pachnieć i smakować! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam połączenie kardamonu z pomarańczą, zjadłabym sobie kawałeczek takiej babeczki :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)