Posadzone i zjedzone

niedziela, 19 października 2014

Domowy jogurt


Zarówno sam jogurt, jak i z dodatkami (mrożone jagody, miód, banan lub szczypiorek, koperek i natka pietruszki) jest pyszny, zdrowszy i tańszy niż ten ze sklepu. Taki domowy jogurt mogą zrobić nawet bardzo zapracowane osoby, ponieważ przygotowanie go trwa dosłownie chwilę, a resztę zostawiamy Matce Naturze :) Ja nie mam jogurtownicy i przygotowuję jogurt tak, jak to wyczytałam w książce Mirielle Guiliano „Francuzki nie tyją”.
Dobrze, jeśli wybierzemy mleko jak najmniej przetworzone. Idealnie byłoby użyć takiego prosto od krowy, lecz ma ono specyficzny smak i zapach, nie każdemu to odpowiada.
Jogurt naturalny będący naszym starterem, również powinien być najlepszej jakości. Ja swój kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością.
Mleko, do którego dodaję około 80 g swojej pożywki zamienia się w jogurt, który pierwszego dnia jest bardzo delikatny i z każdym następnym dniem nieznacznie zaostrza swój smak, jak również robi się nieco gęstszy. Taki jogurt w  lodówce może stać tydzień czasu.
W książce Mirielle Guiliano jest również sposób dla posiadaczy jogurtownicy, a na stronie internetowej autorki, TUTAJ, jest króciutki filmik o produkcji domowego jogurtu.
Wszystkim polecam samodzielne zrobienie własnego jogurtu, bo, pomijając wspaniały smak, to naprawdę wielka frajda! Okazuje się, że oprócz chleba, dżemów i wędlin, w domowych pieleszach również da się wyprodukować jogurt! A właściwie, czy jest coś, czego nie da się zrobić w domu?

P.S. Jeżeli ktoś woli kefir niż jogurt, to taką samą metodą można uzyskać domowy kefir, zamieniając 100 g startera jogurtowego na kefir.

Domowy jogurt
bez jogurtownicy

1 litr świeżego mleka (nie UHT), używam TAKIEGO
80g jogurtu naturalnego (jako miarkę stosuję słoiczek po najmniejszym koncentracie pomidorowym)

Wieczorem:
W garnku z grubym dnem podgrzewamy mleko do temp. 60-65°C. Ci, którzy nie mają termometru, temperaturę sprawdzają w ten sposób, że zanurzają palec w mleku i trzymają przez 10 sekund. Jeśli da się tyle wytrzymać - temperatura jest właściwa. Mleko ściągamy z palnika i wlewamy jogurt naturalny. Dokładnie mieszamy trzepaczką, aby jogurt bardzo dobrze połączył się z ciepłym mlekiem. Mieszaninę w garnku przykrywamy pokrywką i stawiamy na blacie porządnie opatulając np. kocem, żeby mieszanina jak najwolniej stygła. W takim stanie zostawiamy garnek na całą noc - minimum 10 godzin. Rano jogurt jest gotowy. Odlewamy 80g jako starter do następnego jogurtu.Starter wstawiamy do lodówki. Resztę jogurtu przelewamy do dzbanka i też wstawiamy do lodówki. Zużywamy w przeciągu tygodnia.




2 komentarze:

  1. Dziękuję za przypomnienie przepisu na jogurt domowy. Też robiłam go kiedyś (w czasach kryzysu). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, a ja w tamtych czasach nie znałam przepisu na jogurt. Zaczęłam robić jogurt niedawno :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)